Incastro – genialne klocki i niezwykła MAMA, która sprowadziła je do Polski – wywiad

Incastro – genialne klocki i niezwykła MAMA, która sprowadziła je do Polski – wywiad

Aaaa, jak ja się cieszę, że mogę Wam dzisiaj pokazać ulubione klocki moich chłopców w tak wyjątkowej formie. Długo zastanawiałam się, jak podejść do tego wpisu i muszę przyznać, że jestem z siebie dumna i szczęśliwa. Nie tylko z efektu końcowego, ale przede wszystkim z procesu, który zbliża do siebie ludzi, buduje relacje, sprawia, że możemy się wzajemnie wspierać i dobrze przy tym bawić.  Mam dzisiaj zaszczyt przedstawić Wam wyjątkową osobę, którą poznałam przez zwykły zbieg okoliczności. Zapraszam Was na wywiad z Magdą Lisowicz, dzięki której możemy znaleźć na półkach polskich sklepów Incastro, uwielbiane przez dzieciaki klocki, które ja nazywam inteligentnymi.

Wiele razy w przeszłości Incastro mignęły mi przed oczyma na stronach internetowych, wzbudziły mój zachwyt i zainteresowanie, ale ostatecznie, w pędzie życia, nigdy ich nie kupiłam. Ale pewnego grudniowego popołudnia zapukał do moich drzwi mój brat, a wchodząc trzymał w ręku dwa pudełka klocków, które znałam z ekranu komputera. Zapytał się, czy spodobałyby się chłopcom. Odpowiedź była oczywista. A towarzyszyło jej moje wielkie zdziwienie i ogromna ciekowaść, skąd do licha mój brat wyczarował te fajne, innowacyjne klocki, które właśnie podbijały intenety, a teraz znalazły się u mnie w domu? Musiałam od razu zapytać, wiedziałam, że raczej nie wpadł spontanicznie na pomysł, żeby je kupić!!!

Zanim odkryję przed Wami tajemnicę pojawienia się Incastro w naszym domu, pokażę Wam kadry z naszego spotkania z Magdą, która odpowiada dzisiaj na blogu na moje pytania dotyczące zarówno klocków Incastro, jak i jej doświadczenia w prowadzeniu własnej firmy (wywiad pod zdjęciami ↓). Koniecznie obejrzyjcie też galerię jej prac. Ta niezwykła mama postanowiła wziąć życie w swoje ręce i zająć się tym, do czego ma pasję – promowaniem wartościowych produktów dla dzieci.

incastro klocki konstrukcyjne

incastro klocki konstrukcyjne

incastro włoskie klocki konstrukcyjne

incastro klocki konstrukcyjne

incastro klocki konstrukcyjne

incastro klocki konstrukcyjne

incastro włoskie klocki konstrukcyjne

incastro klocki konstrukcyjne

incastro klocki konstrukcyjne

incastro klocki konstrukcyjne

 

Magda, dziękuję Ci, że zgodziłaś się na wspólne budowanie i rozmowę oraz sam fakt, że mogłam Cię poznać :). Dzięki Tobie publikuję artykuł na blogu, którego tworzenie przyniosło mi wyjątko dużo frajdy i satysfakcji.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z klockami Incastro?

Dość banalnie :). Pojechałam na targi zabawek w Norymberdze i tam je zobaczyłam. Porozmawiałam chwilę z producentem, wymieniliśmy się wizytówkami i poszłam dalej poszukiwać innych, ciekawych produktów. Po targach w głowie miałam już tylko Incastro. Zachwyciło mnie to, co da się z nich zbudować. To były takie „moje” klocki. Trafiły w sam środek :).

incastro klocki konstrukcyjne

Co Twoim zdaniem jest największą zaletą tych klocków?

Zalet jest wiele, ale dla mnie najważniejszy jest ich kształt. To właśnie dzięki niemu klocki można łączyć na tyle sposobów. Czasem stworzenie wymyślonej konstrukcji nie jest proste. Trzeba trochę pomyśleć, popróbować, może tak, a może inaczej, ale zawsze się da. Właśnie dzięki temu kształtowi można tworzyć konstrukcje, które naprawdę dużo wytrzymają, a na dodatek mogą się poruszać np. robot może ruszać rękami, kręcić głową, zginać kolana, a koparka może kręcić ramieniem.

Jaki wpływ ma zabawa klockami Incastro na dzieci?

Według mnie ogromny. Nie znam drugiej zabawki, która tak rozwijałaby wyobraźnię przestrzenną. Uważam też, że poprawiają samoocenę dzieci. Obserwuję nie tylko swoje dzieci w domu, ale też wiele dzieciaków  na warsztatach. Niektóre przychodzą i od razu budują, niektóre podchodzą nieśmiało i trochę nie wiedzą, jak się za te klocki zabrać. Dzieci są różne, różne rzeczy im się podobają, z różnymi rzeczami dobrze sobie radzą. Gdy dziecko zaczyna budować z Incastro, poznaje możliwe połączenia, zauważa, że da się tak i tak, i jeszcze tak. W pewnym momencie zaczyna tak bardzo się angażować i jest tak pochłonięte tworzeniem, że trudno jest je od tego oderwać. Zresztą nie chcemy tego robić. Ten błysk w oczach dzieci, ta energia i skupienie… po prostu widać, że to twórca tworzy swoje dzieło.  Na koniec, gdy już trzymają w rękach efekt swojej pracy, widać, że są z niego dumne. Widać, że w czasie zabawy poznały coś nieznanego, zrozumiały to, (bo Incastro nie jest oczywiste) i wykorzystały całą tę naukę do zbudowania tego, co sobie na początku wymyśliły. Wielka satysfakcja jest wymalowana na ich twarzach.

incastro klocki konstrukcyjne

Dlaczego uważasz, że warto sprezentować Incastro dzieciom?

Lubię kupować dzieciom zabawki, ale takie, które mają sens, czegoś je nauczą, coś pokażą, pomogą rozwinąć talent, których uważam, każde dziecko ma mnóstwo. Jeszcze bardziej lubię kupować zabawki, które wciągną do zabawy także mnie samą :). Wtedy jest mi dużo łatwiej odnaleźć się w zabawie. Potrafię cofnąć się w czasie o ponad 30 lat i bawić się jak dziecko. Incastro właśnie takie jest. Wciąga do zabawy nie tylko dzieci, ale też dorosłych. Dla nich Incastro to taka łamigłówka, wyzwanie, a dla dzieci zabawa. To świetny sposób na zaangażowanie nawet kilkunastoletnich dzieci w zabawę z młodszym rodzeństwem. To mądra zabawka, rozwijająca wyobraźnię i logiczne myślenie i też atrakcyjna dla dorosłych. Spełnia wszystkie moje kryteria zabawki „wartej zakupu”.

Jaka jest Twoja ulubiona budowla z Incastro?

Ojej, było ich sporo…, mam kilka ulubionych małych i dużych. Z tych mniejszych bardzo lubię małpkę i lwa, a z tych największych uważam, że najfajniejszy był Pinokio. Pinokio poruszał rękami i nogami, miał około 70 cm wysokości i był marionetką. Pokazywałam go na warsztatach dla dzieci w Warszawie. Naprawdę bardzo się podobał.

incastro klocki konstrukcyjne

Czy pamiętasz jakiś ciekawy, czy może cenny dla Ciebie komentarz rodzica na temat klocków?

Rodzice zwykle mówią, że te klocki są fantastyczne, pytają „Jak to się łączy?”, podsuwają pomysły, gdzie jeszcze można je pokazać.
Najbardziej w pamięć zapadł mi komentarz dziewczynki, która zobaczyła Pinokia z Incastro w księgarni. Zapytała mnie, czy to moje dzieło sztuki. Ja najpierw wybuchnęłam śmiechem, ale gdy zorientowałam się, że ona mówi poważnie, też spoważniałam i pokazałam jej książkę ze zdjęciami moich budowli. Zapytała, czy jest gdzieś galeria, w której można byłoby obejrzeć je „na żywo”. Było mi oczywiście szalenie miło, ale też zrozumiałam, jaką wagę dla dzieci mają rzeczy, które one same stworzą. Czy to z Incastro, czy czegoś innego, dla nich to są dzieła sztuki. Wyobrażam sobie, że im więcej wysiłku takie dzieło wymagało, tym bardziej jest dla nich tym dziełem.

Gdzie można kupić klocki?

Klocki są dostępne w wielu sklepach w Polsce, a ich listę można znaleźć na www.incastro.pl w zakładce „Gdzie kupić”.

Czy, jako kreatywna i przedsiębiorcza mama, planujesz wprowadzenie innych produktów na polski rynek?

Tak, jasne, ciągle nad tym pracuję. Oprócz Incastro mam już w ofercie 3 inne produkty: genialne klocki Newmero do nauki matematyki, PIX-IT układam i koduję – do nauki kodowania i Densters czyli Rodzinę Przyczepialskich, z którą łatwo i praktycznie wszędzie można zbudować kryjówkę z koca czy prześcieradła. Szukam fajnych zabawek, ale bardzo trudno je znaleźć.

Jak oceniasz współpracę z blogerami i twórcami internetowymi?

Bardzo różnie :). Lubię współpracować z ludźmi, którzy na swoich blogach publikują więcej wartościowych materiałów, pomysłów na zabawę, ciekawych spostrzeżeń, niż informacji o tym, co dziś zjedli na śniadanie. Wszystkie te blogi są wrzucone do jednego worka „blogów parentingowych”, co nie jest właściwe. Jako rodzic szukam inspiracji i pomysłów na wspólną zabawę. Na Twoim blogu pomysłów jest masa, ale nie na każdym tak jest. Odpowiadając na Twoje pytanie: bardzo cenię sobie współpracę i opinie blogerów takich jak Ty, bo sama korzystam z tego, co oni wymyślają i publikują i są dla mnie pewnymi autorytetami.

incastro klocki konstrukcyjne recenzja

Co zainspirowało Cię do prowadzenia własnej firmy?

Mój przypadek nie jest zbyt oryginalny. Urodziłam drugie dziecko, byłam na urlopie macierzyńskim i nie wyobrażałam sobie powrotu do pracy, choć bardzo ją lubiłam, a ludzie w firmie czekali na mój powrót. Miałam, gdzie wrócić. Fajni ludzie, świetny przełożony, ciekawa, odpowiedzialna praca…, a jednak to nie było już dla mnie. Nie wyobrażałam sobie, że nie będę w stanie odbierać dzieci ze szkoły i przedszkola, że będę w pracy zamiast z nimi. To było dla mnie za trudne i nie potrafiłam z tego zrezygnować. Zastanawiałam się, co poza pracą w moim zawodzie idzie mi najlepiej, na co mogłabym się przestawić zawodowo. Doszłam do wniosku, że potrafię dobrze wybierać zabawki i tak to się zaczęło. Teraz pracuję, gdy dzieci są w szkole i też często, gdy pójdą wieczorem spać… bardzo często ;), ale nie żałuję tego.

Muszę o to zapytać, jaka byłaby Twoja rada dla mamy, która chciałaby przejść z zatrudnienia na prowadzenie własnej działalności?

Łatwo nie jest, ale warto to zrobić, to na pewno. Nie czuję się uprawniona do udzielania porad :). Wydaje mi się, że jeśli czegoś się chce, to trzeba tego spróbować, ale zrobić wszystko, co się da, tak na maksa, żeby tylko się udało. Jeśli się uda – super. Jeśli nie, wtedy można stanąć przed lustrem, spojrzeć sobie szczerze w oczy i powiedzieć:

Nie udało się, ale zrobiłam wszystko, co było w mojej mocy, więcej się nie dało, chciałam spróbować i zrobiłam to.

W takiej sytuacji Słońce nie przestanie świecić, a Ziemia nadal będzie się kręcić.

incastro klocki konstrukcyjne

Galeria genialnych prac Magdy

Powiem Wam szczerze, że za każdym razem, kiedy pojawia się filmik lub zdjęcie projektu z klocków w kanałach społecznościowych marki Incastro, jestem zachwycona jego pomysłowością. Te klocki są świetne, ich kolorystyka i design naprawdę zachwycają. Jednak ja dodatkowo wiem, że za tymi pracami stoi wspaniała osoba! Dlatego tak bardzo chciałam zapoznać Was dzisiaj z samą autorką i pasją, która z niej wypływa.

konstrukcyjne klocki incastro konstrukcyjne klocki incastro konstrukcyjne klocki incastro konstrukcyjne klocki incastro konstrukcyjne klocki incastro konstrukcyjne klocki incastro

Rozwiązanie zagadki

Okazało się, że mój brat regularnie obsługuje paczki firmy Magdy, która jest wyłącznym dystrybutorem włoskich Incastro w Polsce. Współpraca ich układała się na tyle dobrze, że zdążyli się nieźle zakolegować. I tak Magda przed świętami sprezentowała klocki Maksowi (nie wiedząc wtedy jeszcze o istnieniu jego fantastycznej siostry blogerki), a on ucieszony, że może sprawić niespodziankę najwspanialszym na świecie siostrzeńcom, przyniósł je do naszego domu. Później już dowiedziałam się, że Magda mieszka w naszej dzielnicy, jest również pasjonatką dzieci, ich rozwoju i wszelkich edukacyjnych produktów dla nich, a w dodatku jej rodzina również korzysta z dobrodziejstwa edukacji domowej. Jednak najbardziej urzekło mnie w Magdzie to, że jest niezwykle przyjazną, życzliwą i myślącą o innych osobą. Ja naprawdę mam w życiu szczęście (po chrześcijańsku zwykłam mówić łaskę) do ludzi!!!

Kochani, jeżeli wpadłoby Wam do głowy, żeby kupić klocki Incastro (polecam!!!), to (po lekturze dzisiejszego wpisu) wiedzcie, że podarujecie dzieciom nie tylko wartościowy produkt, ale wesprzecie twórczość Mamy, która  kryje się za tym pięknym biznesem.

 

Koniecznie napisz mi o swoich wrażeniach i przemyśleniach po lekturze dzisiejszego wpisu. Będzie to również ogromną zachętą dla Magdy. A jeżeli ten post był dla Ciebie inspiracją, będzie mi miło, jeśli podzielisz się nim z innymi. Dziękuję!

Ściskam! 

Angelika

 

 

Jestem żoną, mamą, edukatorką domową. Szukam i dzielę się sposobami na ogarnięcie życia, rodziny, edukacji dzieci, tak by miały sens i prawdziwą jakość.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi...
Share on Facebook
Facebook
7Pin on Pinterest
Pinterest
0Share on Google+
Google+
0Email this to someone
email
Tags: klocki